, ,

Order Orła Białego .

 


Order Orła Białego został ustanowiony przez króla polskiego Augusta IIMocnego ( Sasa ). Jest to najstarsze polskie odznaczenie. 


Odznaczenie to teraz jest zupełnie inne niż było wtedy. Order ten został ustanowiony na tykocińskim zamku. Pierwszym "obdarowanym " był rosyjski car Piotr I. 


Na orderze była dewiza : PRO FIDE, REGE et LEGE.

FIDE - znaczy Wiara - a jednocześnie podkreślała katolicki charakter państwa.

REGE- znaczy Król akceptowała osobistą wierność monarsze, jako źródłu honoru i szafarzowi orderu

LEGE-znaczy Prawo wskazywała na poszanowanie porządku prawnego Rzeczypospolitej. 

To było odznaczenie jednoklasowe, wszyscy , którzy dostąpili zaszczytu jego posiadania musieli być wysoko urodzonymi urzędnikami np. Wojewodowie czy Hetmani. 


Dziś można powiedzieć, że odznaczenie przyznawane jest "na lewo i prawo " , każdy kto chce dostaje. Tak nie powinno być. Ten order powinien być przyznawany tylko i wyłącznie za wybitne zasługi dla Rzeczypospolitej. A nie rozdawany jak " cukierki ". 


Wtedy gdy ustanawiano ten order. Król chciał by odznaczeni wiernie mu służyli. 


Share:
Zobacz Więcej...
,

Kraków - Posąg Merkurego.

 



W pewien lipcowy ciepły wtorek wybrałam się do Krakowa, celem mojej podróży było muzeum Czartoryskich. Jednak moją uwagę przykuł stojący na wprost wejścia posąg Merkurego. 



Posąg ten jest autorstwa Bertela Thorvaldsena i znajduje się w zaułku Czartoryskich. 


Merkury bóstwo z mitologii rzymskiej. Rzymski Bóg Handlu, Podróżników, Złodziei czy Celników. Posłaniec innych bogów. 







Posąg ten jest bardzo niepozorny. Bertel Thorvaldsen zostawił po sobie ogromną spuściznę mnóstwo posągów, jednym z nich jest właśnie posąg Merkurego w zaułku Czartoryskich  choć jest to tylko spiżowa kopia , bo oryginał jest w muzeum Czartoryskich.   

Share:
Zobacz Więcej...

Mój Lipcowy Ogród cz.2

 


Spaceruję sobie po moim małym ogrodzie, przyglądam się kwitnącej hortensji. 




Kwitnie funkia, kwitną róże. 





Motyl przysiadł na jeżówce. 




Dojrzewają jabłka na mojej małej jabłonce.  

Share:
Zobacz Więcej...
,

Lowenfeldowie ostatni właściciele Chrzanowa.

 Lowenfeldowie byli ostatnimi właścicielami tego urokliwego miasteczka, jakim niewątpliwie jest Chrzanów. W miejscu gdzie mieszkali dziś jest muzeum.





  Rodzina ta przybyła z Wrocławia. Emanuel Loewenfeld był jednym z trzech właścicieli Chrzanowa. Jak się później okazało został jedynym właścicielem. Róża jak i jej mąż udzielali się społecznie, by zaskarbić sobie życzliwość okolicznych mieszkańców. 






Być może przy tym stole spożywali posiłki, czy dzieci odrabiały lekcje ze swoim guwernerem. Powiedzielibyśmy dziś prywatnym nauczycielem. 






Loewenfeldowie mieli swój herb na każdym krześle czy kołatce przy drzwiach był wyrzeźbiony lew, od ich nazwiska Loewenfeld. 







 Lamus gdy przybyli Loewenfeldowie do Chrzanowa nie był przystosowany , do tego by w nim mieszkać nie mówiąc o wychowywaniu w nim dzieci. Loewenfeldowie przyjechali do Chrzanowa z trójką małych dzieci. Loewenfeldowie przyczynili się do rozwoju miasta. 






 Nie wiemy jak wyglądały pozostałe pokoje, jak wyglądał gabinet Emanuela Loewenfelda. Po śmierci męża Róża Loewenfeld przeszła na katolicyzm, stąd jej pochówek na cmentarzu katolickim, a nie na cmentarzu żydowskim. Bo przecież rodzina Loewenfeld była pochodzenia żydowskiego. Potomkowie Loewenfeldów odwiedzają  Chrzanów, modlą się przy prochach swoich przodków. Ostatnim żyjącym spadkobiercą Loewenfeldów był Til Haberfeld, który zmarł całkiem niedawno. Til Haberfeld był wnukiem Adolfa Loewenfelda.  

Share:
Zobacz Więcej...
, ,

Luna Amalia Drexler - wystawa prac w chrzanowskim muzeum.

 


Po raz pierwszy o Lunie Drexler usłyszałam w jednym z chrzanowskich muzeów. Postanowiłam zobaczyć co to za artystka.


 Luna Amalia Drexler urodziła się pod koniec XIX wieku we Lwowie,  w rodzinie polskiego kupca, a jednocześnie jej starszy brat był wykładowcą na Uniwersytecie Lwowskim. 


Luna Drexler odebrała staranne i jednocześnie bardzo artystyczne wykształcenie. Jej rodzice gdy zrozumieli, że mają tak wyjątkowo utalentowaną córkę, wysłali ją do Akademii Medeci w Rzymie.



Prace Luny Amalii Drexler znajdują się w muzeach całego świata. To utalentowana malarka oraz rzeźbiarka. W chrzanowskim muzeum możemy zobaczyć tylko ułamek jej prac. 










To bardzo ciekawa wystawa. 




W muzeum odtworzono także lwowskie mieszkanie Luny Drexler, oczywiście nie całe tylko salonik. 

Helena Ilnicka 

" Luna Odeszła " ...
Jak cicho? kończy się noc... Szeleszczą  liście zeschłe,
Promienny duch Luny , jak anioł skrzydlaty obejmuje,
po raz ostatni lepiankę w której przebywał. 
Zgasły cudne oczy- ostygły twórcze dłonie-
Duch domostwo opuszcza...
I przeszedł po szeleszczących liściach
W błękity się wzbił...Odszedł. 
W listopadowe przedświtanie -
na granicy nocy i świtu. 
i spieszył już teraz do Boga swego zdążył,
od którego wyszedł...


Warto było ją zobaczyć. Większości ludzi ta malarka oraz rzeźbiarka jest całkowicie nieznana. To był zupełny przypadek, że poszłam na tą wystawę. Coś mnie olśniło i nie żałuję. Bardzo mało jest takich wystaw w moim mieście. A może są tylko ja o nich nie słyszę.  
Share:
Zobacz Więcej...