Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rejsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rejsy. Pokaż wszystkie posty
,

Półwysep " Goła Zośka "...

My wybraliśmy się w rejs po tym augustowskim jeziorze .To niewielki półwysep leżący nad jednym z jezior augustowskich.  

 Zaciekawiła nas nazwa tego półwyspu " Goła Zośka ". Skąd się taka nazwa wzięła. 



Chyba domyślamy się skąd taka nazwa tego miejsca.  Od posągu nagiej kobiety.



Szum  fal na jeziorach uspokaja. Widać było pływające kaczki. 





Jak głosiła legenda była to panna zakochana w skromnym chłopaku, co było nie w smak jej zamożnym rodzicom, ale to tylko legenda. 





Ten półwysep leży na trasie do Doliny Rospudy. 






Niedaleko tego posągu zauważyliśmy wędkarza łowiącego ryby. 

Share:
Zobacz Więcej...
,

Rejs po kanale Augustowskim.

Już cieszyliśmy się na to , że popływamy po kanale. 




Powiedziano nam, z którego pomostu odpływa nasza łódź. Proszono, by nie oddalać się zbytnio, bo łódź odpływała z pomostu punktualnie. Spóźnialscy mieliby problem. 





Zajmujemy swoje miejsca.  Bardzo ciekawą nazwę ma łódź, którą będziemy płynęli. To " Jaćwież ". Z tego co nam mówiono, to wzięła ona swoją nazwę od ludu, który niegdyś zamieszkiwał tereny dzisiejszego Podlasia.  




Przez dłuższy czas płynęła z nami kacza rodzinka.  Potem jednak zawróciła i nasza łódź, a właściwie statek był sam na kanale. Co jakiś czas pojawiały się żaglówki. 









Nawet i one znikały nam z horyzontu. 





Co miłe to szybko się kończy, także i nasz rejs szybko się skończył. Czego żałuję, że tak szybko upłynął czas rejsu. 

Share:
Zobacz Więcej...
,

Rejs pychówkami po Krutyni.

 


Zwiedzając Warmię i Mazury, postanowiliśmy wybrać się na krótki rejs rzeką Krutynią. Rejs odbywał się " pychówkami ". 





" Pychówki " to niewielkie łodzie, odpychane siłą ludzkich rąk. Pan , który prowadził naszą łódź odpychał ją długą drewnianą żerdzią. 






Przyjemnie się płynęło taką łodzią. Błoga cisza, żadnych hałasów czy innego jazgotu. Cisza i spokój tego nam trzeba było. 






Krutynia, to przepiękna rzeka. To nią kajakami spływał kardynał Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. 










W rzece odbijały się  wystające z dna Krutyni gołe konary. Ciekawie to wyglądało. 










To był wrzesień także drzewa przygotowywały się już do jesieni, powoli zmieniając barwę z zielonej na czerwoną, wyglądało to cudownie. 

Share:
Zobacz Więcej...