Ta cerkiew bardzo różni się od tych, które widzieliśmy wcześniej. Wyglądem nie przypomina cerkwi.
Jest bardzo nowoczesna. Gdy zobaczyliśmy ją, nie wiem dlaczego skojarzyła nam się z pojazdem kosmicznym.
Ta cerkiew bardzo różni się od tych, które widzieliśmy wcześniej. Wyglądem nie przypomina cerkwi.
Jest bardzo nowoczesna. Gdy zobaczyliśmy ją, nie wiem dlaczego skojarzyła nam się z pojazdem kosmicznym.
Jadąc w kierunku Sandomierza zatrzymujemy się przy niewielkiej kolegiacie cysterskiej w przepięknym małym miasteczku o nazwie Koprzywnica.
Ta unikatowa świątynia jest p.w. Św. Floriana. Cystersów na te ziemie sprowadził Mikołaj Bogoria w 1183 roku, a jednocześnie był fundatorem pierwotnej świątyni. Z biegiem lat kościół się zmieniał. Rozbudowywał Wnętrze kościelne także się zmieniało, obecnie to barok.
Budynki klasztorne niszczeją. Cystersów od dawna już tu niema. Jest wiele bardzo ciekawych ołtarzy.
Tą maleńką świątynię otacza przepiękny park. Wśród drzew umieszczono posąg Św. Floriana.
Tyle razy mijałam ją w drodze do Sandomierza i za każdym razem coś nas powstrzymywało przed zatrzymaniem się przed nią. Jednak tym razem postanowiliśmy zatrzymać się na parkingu przy tej po cysterskiej budowli.
Uwielbiam cysterskie Świątynie, są takie monumentalne.
Pierwsze wzmianki o tym pięknym sanktuarium pochodzą z 1124 roku, kiedy to ówczesny bp Płocki funduje kościół p.w. Najświętszej Maryi Panny.
Początkowo tym unikatem opiekują się Kanonicy Regularni, skąd przybywają nie wiadomo są podejrzenia, że przybyli z belgijskiego klasztoru. Królowie polscy nadawali temu klasztorowi liczne przywileje.
Do tej parafii czerwińskiej przyłączono różne okoliczne wsie m.in: Borzęcin. To przez Czerwińsk przemaszerował Władysław Jagiełło udając się pod Grunwald. Modląc się przed " Czerwińską Panią " o losy bitwy.
Dziś tak naprawdę nie ma już śladu po romańskim wystroju świątyni, dominuje tu barok.
Mimo, że dominuje w tym wnętrzu barok to jednak nie przytłacza tej przepięknej świątyni. Nas zachwyciły unikatowe obrazy.
Sanktuarium to przez wieki było przystanią dla wiernych, ale nie tylko. Zatrzymywali się tutaj również polscy królowie by zawierzać kraj Czerwińskiej Matce Boskiej, zostawiali różne wota dziękczynne. Jednym z nich jest wysadzany drogimi kamieniami różaniec, tak drogocenny, że zamknięty w zakonnym skarbcu z obawy przed złodziejami.