,

Życzenia Świąteczne.


 Smacznego Jajeczka,
radosnego króliczka i puchatego baranka
Słodkich mazurków, dorodnych babek
i pysznego żurku. Radosnej atmosfery,
rodzinnej bliskości i ogromu radości. 
Niech te Święta Wielkiej Nocy będą wyjątkowe
i pełne zachwytu przy rodzinnym stole.



Zamiast śniegu - słońca,
Pysznych dań bez końca. 
 Jarzynowej z gwiazdką michelin, 
By dobrze przeżyć ten dzień.
Rozmów bez polityki, 
Niech odpoczną języki
Zamiast tego zabawy.
Bez nadmiernej zaprawy.
Niech te Święta mają szczególny tok, 
Bo kolejne dopiero za rok.


Niech Ci jajeczko dobrze smakuje, 
bogaty zajączek uśmiechem czaruje. 
Mały kurczaczek spełni marzenia. 
wiary, radości, miłości, spełnienia!




Zdrowych i smacznych świąt oraz ciepłej rodzinnej atmosfery przy wielkanocnym stole.
Niech ta Wielkanoc będzie dla nas wszystkich zapowiedzią odrodzenia pokoju na świecie i nadzieją na lepsze, spokojne i pomyślne czasy.


 Życzę wam Zdrowych Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy. 

Rudbekia. 



Share:
Zobacz Więcej...
,

Skansen w słowackiej Starej Lubovnii.

 Jak wiecie tak jak Łucja uwielbiam skanseny. Tym razem chcę was zabrać w wirtualną podróż do skansenu w słowackiej Starej Lubovni. 

Bardzo przypomina mi skansen w Nowym Sączu. Może dlatego, że tak jak tamten chaty są rozproszone na dość znacznym terenie. 




Skansen ten rozpościera się u stóp zamku w Starej Lubovni. 







To jest jeden z najmłodszych skansenów na Słowacji, bo został otwarty w 1985 roku. 






Spacerując po skansenie przystajemy przed różnymi chatami. Jedna z nich nas zaciekawiła, to dom bogatego rolnika, który jednocześnie był wójtem wsi Velka Lesna. 





Tutaj jest nie tylko chata wójta czy chata biednego pasterza, ale także cerkiew greckokatolicka p.w. Św. Michał Archanioła z Matysowej. 








Skansen ten leży w urokliwej części Słowacji. Z oddali widać polskie góry. O zamku opowiem innym razem. 

Share:
Zobacz Więcej...

Muzeum z Czerwińska nad Wisłą.

 Odwiedzając czerwińskie sanktuarium, zawitaliśmy do znajdującego się nie opodal muzeum. 





Spacerując wśród gablot, przyglądaliśmy się znajdującym w nich eksponatom. W gablotach widzieliśmy przeróżne rzeźbione maski, ale nie tylko. 





 Indiańskie maski, pióropusze, słomiane spódniczki, plecione torebki czy inne bibeloty. 





W jednej z gablot zauważyliśmy skorupy po żółwiach, co nam zupełnie się nie podobało. Przecież żółwie są gatunkiem na wymarciu, i nie powinno się przywozić takich rzeczy. 






Oprócz tych skorup żółwi w gablotach były też żaby. 





Nie rozumiem ludzi, którzy takie rzeczy zbierają. 

Share:
Zobacz Więcej...