Ten post dedykuję Michałowi, który jak mało kto wie o Bieszczadach. Wśród bieszczadzkich połonin leżą unikatowe cerkwie.
Te cerkiewne perełki wyłaniają się z za wzniesień, niczym małe drewniane pałace.
Niektóre z nich są zamienione na kościoły katolickie inne zaś nieczynnymi cerkwiami greckokatolickimi. Przy jeszcze innych zobaczymy dawne krzyże nagrobne.
Cerkwie te są przepięknymi unikatami drewnianej architektury sakralnej. Jest ich tam całe mnóstwo, począwszy od cerkwi w Smolniku a skończywszy na cerkwi w Ustianowej Dolnej.
Te zamienione w ko0ścioły katolickie poniekąd ocalały, a te które zostały opuszczone niszczały. Część z nich jest w sanockim skansenie. To są takie drewniane cudeńka.