,

Stare Powązki w Warszawie.

 Zbliża się 1 Listopada, a ja wspominam  spacer po Starych Powązkach w Warszawie, najstarszym cmentarzu w tym mieście. 







Wchodzimy na ten unikatowy cmentarz Bramą Św. Honoraty. Usytuowana jest tuż obok Kościoła pw. Karola Boromeusza.






Przekraczając bramy tego unikatowego cmentarza, jakbyśmy się przenosili w czasie. Stare pomniki, niektóre zadbane inne rozsypujące się. 







Spacerując powązkowskimi alejkami, przystajemy przy niektórych grobach. Jedne są proste inne zaś mają przepiękne rzeźby na cokołach. Zaciekawił nas jeden z tych pomników mający sarkofag nad epitafium. 







Nowe pomniki mieszają się ze starymi, współczesność z teraźniejszością czy przeszłością.  Czy to dobrze wygląda tego nie wiem. Większość pomników z tego malowniczego cmentarza niszczeje przez drzewa, których konary łamiąc się niszczą te stare pomniki. Nie każdy jest też poddawany renowacji. Renowacji poddawane są tylko te pomniki osób, które coś dla Warszawy znaczyły. 



 Spacerowaliśmy przez to miejsce w ciszy i zadumie. 

Share:
Czytaj Dalej
,

Lubelska Archikatedra.

 Ten post dedykuję Łucji. Bo wiem, że uwielbia wszelkiego rodzaju kościoły i te drewniane i te murowane. 


To był pewien czerwcowy upalny dzień. Wczesnym rankiem wsiadamy do samochodu i kierujemy się w stronę Lublina. Chcemy pozwiedzać to piękne miasto, pełne licznych zabytków. Jednym z nich jest lubelska archikatedra. To do niej kierujemy swoje pierwsze kroki. 


Katedra została zbudowana w stylu baroku lubelskiego. Powstała w XVI wieku z inicjatywy Bernarda Maciejewskiego . Na początku opiekowali się nią jezuici sprowadzeni do Lublina przez Andrzeja Tęczyńskiego.  Gdy skasowano zakon jezuitów ich miejsce zajęli trynitarze. Później świątynię zamieniono w magazyn zboża. Tak się działo z wieloma świątyniami na ówczesnych terenach polskich . 




  Gdy weszliśmy do środka, to ta budowla nas urzekła. Wewnątrz są freski autorstwa Józefa Mejera. 







Później ta unikatowa świątynia przeszła na rzecz miasta, by później s powrotem wrócić do kościoła. 






 Te freski są unikatowe. 

Share:
Czytaj Dalej
,

Zamek w Sandomierzu.

 To była upalna  sierpniowa sobota, a nas zagnało do Sandomierza. To miasto jak włoski Rzym położone jest na wzgórzach. Na jednym z takich wzgórz góruje zamek, cel naszej podróży. 





 Zamek powstał za panowania króla Kazimierza Wielkiego, jako jedna ze strażnic. To w tym zamku król Władysław Jagiełło przyjął hołd lenny od swojego brata Lingwena. Hołd ten dotyczył ziem otaczających Nowogród Wielki. 





Zamek pełnił też funkcje starostwa. Za panowania Zygmunta Starego budowlę zmieniono w renesansową. Tej przebudowy dokonał Benedykt z Sandomierza pod okiem starosty Stanisława Szafrańca. 





Gdy wchodziliśmy do zamku nad głowami mieliśmy zygmuntowski kartusz. A na nim napis " SIGISMUNDUS DEI GRACIA/REX POLONIE MAGNUS DUX / LITWANIE/ RUSIE/PRUSIE...DOMINUS ET HAERES/ ANNO DOMINI/ MILLESIMO QWINGE NTSIMO XX". Powstały wtedy nie istniejące już dziś krużganki, które miały upodobnić zamek głównej królewskiej rezydencji jaką był Wawel. 





 

 Do dziś nie zachował się żaden ślad po kazimierzowskiej strażnicy. Zamek przeszedł tak liczne przebudowy, że z zamku obronnego stał się magnacką rezydencją, być może gdyby nadal był strażnicą nie spotkałby go smutny los. W czasie '' Potopu Szwedzkiego " budowla najbardziej ucierpiała. Bo Szwedzi nie dość, że ograbili zamek z cennych przedmiotów, to jeszcze go na dodatek podpalili i wysadzili w powietrze. Wiele wskazuje na to, w zdobyciu zamku brali udział również Polacy, o czym się nie często mówi. Tak na prawdę Polacy niszczyli swoje zamki, może nie wszyscy.  

Share:
Czytaj Dalej