Zbliżaliśmy się do pałacu Branickich, znajdującego się w granicach miasta Białystok. Nas jednak przyciągały znajdujące się na tyłach pałacu.
Jak na początki to sierpnia, to i tak kwitło mnóstwo kwiatów.
Te kwitnące kwiaty przyciągały mnóstwo owadów. Kwitły małe słoneczniki, lilie.
Te krajobrazy koja skołatane nerwy. Można było posłuchać śpiewu ptaków.












































