Kozłówka - magnacka siedziba Zamoyskich.

 Kozłówka to maleńka wieś niedaleko Lubartowa, to tu znajduje się przepiękny pałac, dawna siedziba magnackiego rodu Zamoyskich. 





Ta przepiękna rezydencja przez setki lat należała rodu Zamoyskich  do wybuchu II wojny światowej. 





Pałac był budowany w latach !736-42 i pierwotnie miał być siedzibą rodu Bielińskich. Jednak z jakiegoś powodu Michał Bieliński sprzedał świeżo wybudowany pałac, być może powodem były kłopoty finansowe Bielińskiego. Pałac od Bielińskiego kupił Aleksander Zamoyski. 






Jeszcze w czasie wojny utworzono tu muzeum, te piękne obrazy czy meble przetrwały. Zwiedzając pałac słyszeliśmy opowieść, że podobno Czerwonoarmiści tak się zachwycili pałacem i jego unikatowymi wnętrzami, że zostawili je w spokoju i nie zniszczyli nic. Choć mieli w zwyczaju palenie mebli, książek i innych cennych rzeczy. 





A w Kozłówce wszystko jest w doskonałym stanie.  Tylko niektóre rzeczy są replikami. 








Miło się zwiedza taki pałac, jednak mieszkać wcale bym w nim  nie chciała. Trzeba być bogaczem żeby coś takiego utrzymać. 




Do dziś wszyscy zadają sobie pytanie co skłoniło Zamoyskich do kupna pałacu w tej niewielkiej wsi. Przecież mieli pałace w Warszawie. Być może to miała być tylko letnia rezydencja, a stała się główną siedzibą tego znamienitego rodu. 

Share:
Czytaj Dalej

Rabsztyn- jurajskie olre gniazdo..

 W piękną i ciepłą niedzielę wybraliśmy się do Rabsztyna, gdzie góruje nad wsią jurajskie orle gniazdo.





Zastanawiałam się skąd się wzięła nazwa Rabsztyn., być może w tłumaczeniu na j. polski oznacza po prostu  " kruczą skałę ". Nie wiadomo tez kto zapoczątkował budowę stojącego na szczycie skały zamku. 





Od samego początku budowla pełniła funkcję strażnicy granicznej, która chroniła szlak handlowy z Krakowa do Wrocławia, mieszkali tu również starostowie. Za panowania króla Kazimierza Wielkiego, wybudowano murowany zamek.





 Rabsztyński zamek składał się tak naprawdę z trzech zamków: górnego, średniego i dolnego. 






W czasach swojej świetności zamek musiał być wspaniały, Skoro mieszkał w nim sam Kanclerz Koronny Zygmunt Myszkowski i to rozbudował zamek do obecnych rozmiarów, jednocześnie przekształcając go w pałac. Niestety Potop Szwedzki dokonał znacznych spustoszeń. Czyniąc z tego pięknego zamku ruinę. W XIX wieku poszukiwacze " skarbów ", a właściwie można ich nazwać niszczycielami, bo zniszczyli wtedy jedyną ocalałą rzecz czyli budynek bramny. 



Jak każdy zamek tak i ten ma wiele legend. Jedną z nich ta o roju pszczół : 

"...Legenda mówi, że z okolicznych wsi uciekł niegdyś rój pszczół. Mieszkańcy wsi ruszyli za nim i dotarli do ruin rabsztyńskiego zamku. Pszczoły obsiadł wierzchołek wzgórza, jednak nikt nie mógł się tam dostać ponieważ dostępu bronił czarodziejski kozioł z ogromną brodą...".

 Jak to bywa z legendami  to i w tej jest jakieś ziarnko prawdy. Legendy otaczające zamek kuszą, co rusz znajdują się śmiałkowie, który chcą eksplorować zamkowe wzgórze, pomimo tabliczek czym to grozi. 


Share:
Czytaj Dalej
,

Trzyciąskie frykasy..

Będąc w Trzyciążu na tamtejszym Święcie Ziemniaka. 



Co tam nie było na tych uginających się od smakowitych frykasów stołach. 






Na widok tych smakowitości to nam ślinka pociekła.  Co tam nie było: słodkości, pasztety, wytrawne rolady.







Można było popróbować różnych olejów. Nam najbardziej smakował olej lniany, miał taki przyjemnie orzechowy posmak. 






Nas najbardziej ciągnęło oczywiście do wszelkiego rodzaju słodyczy. Próbowaliśmy rożnych ciastek, ciast, drożdżowych rogalików. 



 Przyglądaliśmy się także jesiennym dekoracjom. 

Share:
Czytaj Dalej
,

Największy ziemniak - konkurs.

 W ub. niedzielę wybraliśmy się do niewielkiej pod olkuskiej wsi Trzyciąż. Były tam organizowane dożynki ziemniaczane. 


Na tych dożynkach był organizowany konkurs na największego ziemniaka. 





Zwyciężył ziemniak który ważył 1,55 kg. To był najcięższy ziemniak o jakim słyszałam. Jego właściciel musiał na niego chuchać i dmuchać, by coś tak wielkiego wyhodować. 




Pan Damian dostał puchar i pamiątkową tabliczkę. Z dużą dozą ciekawości podeszłam do tego ziemniaka giganta. 

Share:
Czytaj Dalej