,

Ogród Japoński w Pisarzowicach.

 Co jakiś czas wracam do Pisarzowic. 




Wracam wspomnieniami do Pisarzowic. Coś mnie ciągnęło w stronę ogrodu japońskiego. 






Zatrzymaliśmy samochód przed niewielkim parkingiem, a stamtąd spacerkiem udaliśmy się w stronę tego unikatowego ogrodu. 









Zawsze fascynowały mnie japońskie ogrody ich minimalizm. 









Wstąpiłam do znajdującej się na terenie ogrodu kawiarni na łyczek japońskiej herbaty i przy okazji zwiedziłam niewielką wystawę sztuki japońskiej. 





To przepiękne miejsce, do którego warto się wybrać.

Share:

5 komentarzy:

  1. Es un jardín que merece la pena visitar. Me ha encantado tu reportaje de fotos.
    Es un placer poder saludarte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo piękne, pełne uroku miejsce, poza tym trafiłaś w punkt, czyli na czas kwitnienia azalii. Nie dziwię się, że lubisz tam bywać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogrody japońskie potrafią oczarować. W tym jeszcze nie byłem, ale ten wrocławski uwielbiam, przepiękna przestrzeń!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, ogrody japońskie zawsze zachwycają. Ten, który pokazujesz, to tylko potwierdza.
    Czasem warto wracać do takich miejsc.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Imponujące miejsce. Aż miło po takim pospacerować w trudnym czasie i po prostu oderwać swoje myśli od otaczającej rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń