Wianki w Krakowie.

 To była upalna czerwcowa sobota, a my wybraliśmy się do Krakowa. Celem naszej wyprawy do tego pięknego miasta, były odbywające się koncerty z okazji Wianków.






To była pierwsza po pandemii nasza wyprawa do Krakowa. Tęskniliśmy za koncertami, za takimi świętami. 





Usłyszeć na żywo IFI UDE, czy Margaret to było coś. Nie znana mi tylko była Alina Pash. 
















Można powiedzieć, że koncert Margaret był taką "wisienką na torcie" na zakończenie Wianków. 

Share:
Czytaj Dalej
,

Żelazowa Wola Chopina.

 Za nim przyjechaliśmy do naszej pięknej stolicy, byliśmy w Żelazowej Woli. W dworku w którym urodził się Fryderyk Chopin. 





Dworek stoi w miejscu wcześniejszej oficyny. To właśnie w oficynie swoje dziecięce lata spędził Fryderyk Chopin. 





Szliśmy alejką pełną kwitnących róż. Już z oddali rozbrzmiewała muzyka Chopina. 






Miejsce urodzenia Chopina leży nad Utratą. Dworek leży wśród rozłożystych drzew, pięknie kwitnących kwiatów. 










Warto tam było wstąpić, choćby tylko po to żeby posłuchać muzyki Chopina. 

Share:
Czytaj Dalej
,

Rejs pychówkami po Krutyni.

 


Zwiedzając Warmię i Mazury, postanowiliśmy wybrać się na krótki rejs rzeką Krutynią. Rejs odbywał się " pychówkami ". 





" Pychówki " to niewielkie łodzie, odpychane siłą ludzkich rąk. Pan , który prowadził naszą łódź odpychał ją długą drewnianą żerdzią. 






Przyjemnie się płynęło taką łodzią. Błoga cisza, żadnych hałasów czy innego jazgotu. Cisza i spokój tego nam trzeba było. 






Krutynia, to przepiękna rzeka. To nią kajakami spływał kardynał Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. 










W rzece odbijały się  wystające z dna Krutyni gołe konary. Ciekawie to wyglądało. 










To był wrzesień także drzewa przygotowywały się już do jesieni, powoli zmieniając barwę z zielonej na czerwoną, wyglądało to cudownie. 

Share:
Czytaj Dalej