Z rozrzewnieniem wspominam wyprawę do Krakowa sprzed dwóch lat, kiedy to mogłam oglądać unikatowe Szopki Krakowskie.
W tym roku nie dane mi było pojechać i podziwiać te piękne Szopki i kunszt ich twórców.
Oprócz podziwiania Szopek można pochodzić po Jarmarku Bożonarodzeniowym.
Spacerując miedzy straganami przyglądaliśmy się pięknym wyrobom rzemieślniczym. Ceny już wtedy odstraszały kupujących. Trudno się temu dziwić. A teraz strach pomyśleć, ile kosztuje pajda chleba ze smalcem i ogórkiem. Tylko wokół pomnika Adama Mickiewicza mnóstwo turystów chcących zobaczyć Krakowskie Szopki.
Ten post miał być wcześniej niestety z powodu choroby nie mogłam zrobić tego wcześniej, także publikuję go teraz, gdy są święta.
Może za rok uda mi się pojechać na kolejny Konkurs Szopek Krakowskich. A wam drodzy Blogowicze
Życzę Zdrowych , Pogodnych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
Rudbekia.





















