,

Szopki i Jarmark Bożonarodzeniowy w Krakowie.

 Z rozrzewnieniem wspominam wyprawę do Krakowa sprzed dwóch lat, kiedy to mogłam oglądać unikatowe Szopki Krakowskie. 




 W tym roku nie dane mi było pojechać i podziwiać te piękne Szopki i kunszt ich twórców. 





Oprócz podziwiania Szopek można pochodzić po Jarmarku Bożonarodzeniowym. 








Spacerując miedzy straganami przyglądaliśmy się pięknym wyrobom rzemieślniczym. Ceny już wtedy odstraszały kupujących. Trudno się temu dziwić. A teraz strach pomyśleć, ile kosztuje pajda chleba ze smalcem i ogórkiem. Tylko wokół pomnika Adama Mickiewicza mnóstwo turystów chcących zobaczyć  Krakowskie Szopki. 







Ten post miał być wcześniej niestety z powodu choroby nie mogłam zrobić tego wcześniej, także  publikuję go teraz, gdy są święta. 




Może za rok uda mi się pojechać na kolejny Konkurs Szopek Krakowskich. A wam drodzy Blogowicze


  Życzę Zdrowych , Pogodnych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku. 

Rudbekia. 

Share:
Czytaj Dalej

Wrocławskie daty.

 Spacerując uliczkami wrocławskiego Starego Miasta trzeba bardzo uważać pod nogi. 


Pod nogami znajdziemy w betonowane uliczkę lub chodnik małe tabliczki informujące o przeszłości tego unikatowego miasta. 




Wśród tych tabliczek była i ta informująca o założeniu miasta.  Niech wszystkich nie zdziwi niemiecka nazwa Wrocławia. To miasto przez setki lat było w rękach niemieckich.  Zostało założone jak wiele polskich miast na niemieckim prawie magdeburskim. 




Te daty są związane z historią i rozwojem tego pięknego miasta. 


Share:
Czytaj Dalej
,

Wrocławskie skrzaty.

 


Wrocław stolica Dolnego Śląska, to w niej ulokowały się maleńkie skrzaty. Całkiem niedawno umieszczon0o w tym mieście 600 tnego  skrzacika zwanego " Powodziankiem ", a to z powodu powodzi jaka nawiedziła Dolny Śląsk. 




To całkiem sympatyczne małe ludziki, których turyści szukają  po całym Starym Mieście. 





 My również z zapałem ich szukaliśmy i co poniektórych uwiecznialiśmy na zdjęciach, żeby była pamiątka. 



Najbardziej mi się spodobał skrzacik, który w jednej malutkiej rączce miał butelkę z alkoholem a w drugiej kieliszek. Skrzacik nazywał się  "AMEK ". 



Całkiem sporo turystów przyglądało się tym skrzacikom. My także z zaciekawieniem im się przyglądaliśmy. 

Share:
Czytaj Dalej

Karaimowie tajemniczy lud i ich chaty.

 Wracam wspomnieniami do wycieczki na Litwę. Litwa kojarzy mi się z Mickiewiczem czy Słowackim, a także z Karaimami tajemniczym ludem z Trok. 







Tym razem zawitaliśmy do Trok.  Do niewielkiego miasteczka, w którym mieszkają Karaimowie, niewielka grupa etniczna zamieszkująca Litwę.  Często są nazywani Karaitami. Wszystko wskazuje, że Karaimowie pochodzą z Bliskiego Wschodu. 










Karaimowie dzielą się na dwie grupy. Na tych co pochodzą z bliskiego wschodu, oraz tych co pochodzą ze Wschodniej Europy, czy nawet z Turcji. Karaimowie posługują się tylko i wyłącznie językiem Karaimskim. Ich religią jest coś w rodzaju Judaizmu. 















Ciekawiło nas, kto sprowadził na Litwę Karaimów, czy tak jak w przypadku Krzyżaków do Polski był to  ich książę.   Ten tajemniczy lud na Litwę sprowadził , książę Witold, bo chciał mieć w swoim wojsku świetnych łuczników. Karaimem trzeba się urodzić nie można nim być. To dlatego na Litwie jest ich tak mało. Nie ma po prostu małżeństw mieszanych. Żeni się Karaim z Karaimką. 




Mają bardzo ciekawe chaty, patrzą na nas trzy okna.  Legenda, głosi: że jedno jest dla Pana Boga, drugie dla księcia Witolda, a trzecie dla gospodarza. Karaimowie o księciu Witoldzie mówią tylko z ogromnym szacunkiem. Mimo, że od ich sprowadzenia na Litwę minęło sześć wieków. 





Chaty Karaimów są pięknie utrzymane i otoczone drewnianymi płotkami, z mnóstwem obłędnie kwitnących letnich kwiatów.  




Idąc tą spokojną uliczką na końcu której znajduje się coś w rodzaju synagogi. W litewskich Trokach jest ich zaledwie 100, a w samej Litwie tego tajemniczego ludu jest ok. 300 osób. A w Polsce jest tego ludu co najmniej 340 osób.  To najmniej liczna grupa etniczna o jakiej słyszałam. 
Share:
Czytaj Dalej