Zamek Orlik w Czechach.

 





Gdy zobaczyłam ten zamek przypomniał mi się inny, ten z Nidzicy. Te same wieżyczki czy prawie identyczne dojście do niego. Tak samo jak za tamtym, także za tym również jest jezioro. 





Zamek ten leży u stóp tworzącej sztuczne jezioro Wełtawy. 






Jest wczesny ranek, gdy my udajemy się na zwiedzanie Zamku Orlik. Zatrzymujemy nasz środek lokomocji na małym parkingu w pobliżu zamku. 






Do tej średniowiecznej budowli przybliżał nas szum drzew oraz szum  wody.  Nie wiadomo kiedy ta budowla powstała. Jednak historyczne wzmianki sugerują, że już w XIII wieku nad stromym brzegiem Wełtawy istniała twierdza strzegąca szlaku handlowego biegnącego rzeką. Pierwszymi właścicielami byli czescy królowie, potem różnie z tym bywało. 




Ostatni właściciele nadali mu obecny kształt.  Przekraczamy progi tej nad wełtawskiej budowli i jakbyśmy się znaleźli w innym czasie, przeniesieni do czasów Szwancerbergów.  







Spacerujemy po zamkowych komnatach, licząc, że pokaże nam się biała dama, jedna z właścicielek tego domostwa, bo podobno ukazuje się nie licznym. Troszkę byliśmy zawiedzeni, że się nie pokazała. Może byliśmy zbyt liczną grupą, jak na nią. 






Nie zrobiła na nas dobrego wrażenia sala myśliwska. Gdzie wiszą poroża jeleni, a na posadzce leżą skóry niedźwiedzi. To co kiedyś było na porządku dziennym wśród szlachty czyli polowania dziś wzbudza mały niesmak. 





 Tuż za ścianą Sali Myśliwskiej był gabinet pana domu.  To tu pan domu podejmował interesantów.  To stąd zawiadywał zamkiem.  Dopiero ze statku widać było na jak wysokiej skarpie stał zamek. 

Share:
Czytaj Dalej

Westerpllatte.

 


Ubiegły rok obfitował w różne ciekawe wydarzenia. Jednym z nich była wycieczka do Trójmiasta.  A post dedykuję Guciamal, bo dzięki niej odwiedziłam jej rodzinne miasto. 





Westerplatte przyciągało jak magnes. To tam przecież trwała najdłuższa obrona polskiej ziemi, nie licząc Powstania Warszawskiego. 




Wojna na Ukrainie, jest takim prztyczkiem w nos.  Uzmysławia, jak kruchy jest pokój, pokazuje, że nic nie jest dane na zawsze. Przecież tam też giną młodzi ludzie, jak ci na Westerplatte, ci tutaj nie mieli nawet 30 lat. 



Wśród drzew mają swoje symboliczne groby pochowani są tu żołnierze majora Hubala. Major Hubal też ma przecież symboliczny grób. Pochowany jest ze swoimi młodymi żołnierzami. 






Spacerkiem ruszyliśmy dalej, w oddali majaczył pomnik upamiętniający tych dzielnych ludzi.  Ci młodzi ludzie bronili nas przed zmasowanym atakiem " najeźdźcy ". 




Spacerowałam uliczkami tego pięknego i starego miasta , a także chłonęłam atmosferę Gdańska. Westerplatte zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Choć nie lubię II wojny światowej, to tutaj ma ona swój symboliczny wymiar. Czasami warto pojechać w takie miejsce, by sobie o tym przypomnieć. By uzmysłowić sobie co wojna może zrobić z człowiekiem, ze światem. 





Pomnik upamiętniający tych dzielnych żołnierzy, stoi na szczycie czegoś w rodzaju " KOPCA " . Prowadzą do niego schodki. a ze szczytu rozciąga się panorama na gdański port. 

Share:
Czytaj Dalej

Życzenia Noworoczne

 


Szampana Piccolo

Brokatu na czoło 

Uśmiechu na twarzy

Szampańskiej zabawy

Życzeń serdecznych

Wspomnień najlepszych 

oraz braku kaca

Gdy w Nowy Rok pamięć wraca...


Kiedy Nowy Rok nadchodzi 

kieliszeczek nie zaszkodzi 

Kufel piwa to za mało 

Litr szampana by się zdało 

Trzeba opić wszelkie troski 

By następny rok był boski 


Tego wszystkiego Życzę Blogowiczom

Rudbekia. 


Share:
Czytaj Dalej