Ubiegły rok obfitował w różne ciekawe wydarzenia. Jednym z nich była wycieczka do Trójmiasta. A post dedykuję Guciamal, bo dzięki niej odwiedziłam jej rodzinne miasto.
Westerplatte przyciągało jak magnes. To tam przecież trwała najdłuższa obrona polskiej ziemi, nie licząc Powstania Warszawskiego.
Spacerkiem ruszyliśmy dalej, w oddali majaczył pomnik upamiętniający tych dzielnych ludzi. Ci młodzi ludzie bronili nas przed zmasowanym atakiem " najeźdźcy ".
Spacerowałam uliczkami tego pięknego i starego miasta , a także chłonęłam atmosferę Gdańska. Westerplatte zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Choć nie lubię II wojny światowej, to tutaj ma ona swój symboliczny wymiar. Czasami warto pojechać w takie miejsce, by sobie o tym przypomnieć. By uzmysłowić sobie co wojna może zrobić z człowiekiem, ze światem.
Pomnik upamiętniający tych dzielnych żołnierzy, stoi na szczycie czegoś w rodzaju " KOPCA " . Prowadzą do niego schodki. a ze szczytu rozciąga się panorama na gdański port.













































